• Wycieczka Tatry – relacja z 26.09.2026r


    Za nami kolejny tatrzański wyjazd KST DIABLAK. Tym razem Tatry przywitały nas piękną, słoneczną, jesienną pogodą, choć wysoko w górach warunki przypominały już zdecydowanie bardziej zimę niż początek jesieni.

    Podobnie jak zapowiadaliśmy, uczestnicy mieli do wyboru dwie trasy.

    Pierwsza grupa wyruszyła z Brzezin przez Dolinę Suchej Wody w kierunku Hali Gąsienicowej i schroniska Murowaniec, a następnie nad Czarny Staw Gąsienicowy. Po odpoczynku i nacieszeniu się widokami grupa rozpoczęła zejście przez Murowaniec i Dolinę Jaworzynki do Kuźnic. Cała zaplanowana trasa została zrealizowana zgodnie z założeniami, a po zakończeniu wędrówki był jeszcze czas na odpoczynek w Zakopanem.

    Druga grupa miała przed sobą znacznie bardziej wymagający wariant – przejście przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich, Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch, a następnie zejście w kierunku Morskiego Oka.

    Wędrówkę rozpoczęliśmy od Palenicy Białczańskiej. Przez Wodogrzmoty Mickiewicza ruszyliśmy w stronę Doliny Roztoki, a następnie, mijając Siklawę, dotarliśmy do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Po krótkim odpoczynku w schronisku rozpoczęliśmy podejście w stronę Szpiglasowej Przełęczy i Szpiglasowego Wierchu.

    I właśnie tutaj góry po raz kolejny przypomniały, że to one ostatecznie dyktują warunki.

    Do wysokości około 1900 m n.p.m. wędrowaliśmy zgodnie z planem. Im wyżej jednak podchodziliśmy, tym większą część szlaku pokrywał śnieg. W trakcie podejścia obserwowaliśmy również ślady wcześniejszych zsuwów i obsunięć pokrywy śnieżnej. Jednocześnie, pod wpływem słońca i rosnącej temperatury, śnieg szybko miękł i tracił stabilność.

    Po ocenie sytuacji podjęliśmy decyzję o przerwaniu dalszego podejścia i zawróceniu.

    Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, w której dalsze pogarszanie się stabilności pokrywy śnieżnej utrudniłoby lub wręcz uniemożliwiło bezpieczne wycofanie się z wyższych partii trasy. W górach zdobycie szczytu nigdy nie jest ważniejsze od bezpiecznego powrotu. Bezpieczeństwo uczestników pozostaje dla nas priorytetem i właśnie dlatego czasem najlepszą górską decyzją jest decyzja o odwrocie.

    Wróciliśmy więc do Doliny Pięciu Stawów Polskich, a następnie rozpoczęliśmy zejście Doliną Roztoki przez Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy Białczańskiej.

    Choć Szpiglasowy Wierch tym razem pozostał niezdobyty, zdecydowanie nie był to zmarnowany dzień. Grupa pokonała około *25 kilometrów*, a suma podejść wyniosła około *1250 metrów*. Do tego były jesienne Tatry, Siklawa, Dolina Pięciu Stawów Polskich, pierwsze poważniejsze spotkanie ze śniegiem tej jesieni i – przede wszystkim – kolejna solidna górska wędrówka.

    Szczyty nigdzie nie uciekają. Szpiglasowy Wierch również poczeka na nas do następnego razu.

    Dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspólnie spędzony dzień, dobrą atmosferę i odpowiedzialne podejście do górskiej wędrówki.

    Do zobaczenia na kolejnych trasach z KST DIABLAK!

    POWRÓT